PIERWSZA POMOC ZNISZCZONYM KSIĄŻKOM

sobota, października 03, 2015

Nie mam w domu wielkiej biblioteki, nie posiadam też kolekcji wielkich dzieł wielkich pisarzy.
Za to nie brakuje u mnie książek, które nazbierałam w czasie studiów. Niektóre z nich noszą ślady czasu.
Szczególnie zmęczone są moje ukochane słowniki. Napisały ze mną dziesiątki prac, w tym dwie dyplomowe, pomagają w pracy zawodowej,  przetłumaczyły setki stron, pojechały ze mną do Holandii i wspierały mnie mentalnie.  Za to wszystko  należało im się nowe ubranko.

W podziękowaniu  za lata współpracy zafundowałam im nowy image  by posłużyły mi jeszcze długo długo.

Niestety do tej pory nie  stały dumnie w centrum domu.  Moje poczucie estetyki nie pozwalało na to by granatowe i zniszczone okładki zakłócały moją wizję wnętrza. Pilnie potrzebowały pierwszej pomocy. Efekt możecie zobaczyć poniżej. Teraz są pod ręką na honorowym miejscu :)












ZOBACZ RÓWNIEŻ

14 komentarzy

  1. Rewelacja!
    Co jak co ale w kwestii moich słowników mam podobe odczucia hahahahah :)
    Ten granatowy kolor nijak nie pasuje mi do niczego a teraz już wiem co z nimi zrobić! :)
    Takie banalne rozwiązanie a jaki efekt, aż dziwne , że wcześniej na to nie wpadłam... :)
    Miłego wieczoru! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama nie wiem czemu tak długo chowałam je w szafie i nie pomyślałam by wcześniej o nie zadbać skoro tak często po nie sięgam. Dziękuję Ci za miłe słowa.

      Usuń
  2. Pomysł wart naśladowania :) Mnie urzekły piękne zdjęcia!
    Miłego weekendu, Marta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marta. Pożyczyłam aparat i od razu widać różnicę.

      Usuń
  3. Wspanoały pomysł! Idealny sposób na praktyczną dekorację:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Bardzo mi miło, że wpadłaś z wizytą i nie zniknęłaś bez śladu.

      Usuń
  4. Inspirujący pomysł.. i taki prosty :)
    Chyba zaraz zabiorę się za metamorfozę moich książek..;D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To do dzieła ! O to chodziło, żeby zainspirować, bo pomysłów na przemianę okładki i aranżację książek jest wiele. Teraz zabrałam się, za książeczki Erin i jak tylko znajdę dłuższą chwilkę to pokażę. Ale to pewnie w weekend.

      Usuń
  5. Świetny pomysł, wspaniałe teraz wyglądają! Piękne kompozycje do zdjęć tworzysz. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawy pomysł, który pozwolę sobie przenieść do siebie. Świetnie się to prezentuje :)
    Pozdrowienia z odświeżonego My Sweet Dreaming Home :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam parę zniszczonych książek przyda im się mała zmiana! Świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pomysł rewelacyjny a i nastrój u Ciebie taki jesienny że aż prawie świąteczny.Możecto sprawka tych orzeszków;) pozdrawiam http://thirdfloorno7.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie to zrobiłaś. Też mam trochę książek schowanych gleboko gdyż są zbyt zniszczone by stanąć na półce. Muszę pomyśleć o wykonaniu okładek. DIY na zimowe wieczory jak znalazł ;) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. No i teraz wyglądają elegancko :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę, Nie znikaj stąd bez śladu. Będzie mi miło jeśli zostawisz swój komentarz :)

Like us on Facebook

Flickr Images